

Żeglowanie w Niemczech — gdzie warto pływać i co wiedzieć
Niemcy to doskonały kierunek dla żeglarza z Polski — blisko, infrastruktura na wysokim poziomie, a akwenów tyle, że starczy na kilka sezonów. Oto gdzie warto pojechać i co warto wiedzieć.
Bałtyk — wybrzeże meklemburskie
Meklemburgia-Pomorze Przednie to zachodnie przedłużenie polskiego wybrzeża. Greifswald, Stralsund, Rügen, Usedom — te nazwy brzmią znajomo z mapy, a od wody wyglądają wyjątkowo. Woda spokojniejsza niż na otwartym Bałtyku, dużo zatok i wysepek do cumowania.
Greifswaldzka Zatoka (Greifswalder Bodden) to mozaika płytkich wód, kanałów i wysp idealnych na spokojne żeglowanie. Głębokość miejscami mała — warto mieć mapę z izobatami i nie śpieszyć się.
Jeziora Meklemburskie
Zaraz za Gryfią zaczyna się system jezior meklemburskich — ponad tysiąc połączonych jezior. To taki odpowiednik Mazur po zachodniej stronie granicy. Infrastruktura świetna: mariny co kilkanaście kilometrów, zaopatrzenie w wodę i prąd dostępne niemal wszędzie.
Wart uwagi jest szlak Müritz — jezioro Müritz to największe jezioro w Niemczech (po Bodeńskim). Park narodowy wokół chroni przyrodę, co przekłada się na przepiękne krajobrazy i ciszę z dala od kurortów.
Jeziora Bawarskie
Dla żeglarzy szukających górskich klimatów — Bawaria. Jezioro Starnberger See i Ammersee to klasyka podmiejska Monachium: wypożyczalnie, kursy i dobrze zorganizowane mariny. Chiemsee, zwane „Bawarskim Morzem", ma regularne wiatry i jest odpowiednio duże, żeby żeglowanie dawało prawdziwą satysfakcję.
Formalności i przepisy
Na jeziorach i rzekach w Niemczech wymagany jest patent żeglarski — w zależności od akwenu wystarczy polski patent żeglarza jachtowego lub potrzebny jest Sportküstenschifferschein (SKS) na morze. Na jeziorach polskie patenty są zazwyczaj uznawane — ale warto sprawdzić konkretny akwen.
VHF na Bałtyku obowiązkowy. Instrukcja cumowania i opłaty portowe są z reguły wyraźnie oznaczone — płatności kartą w większości portów.